„FASER” S.A. : W kopalni Zofiówka przetestowano aparaty W-70M produkowane przez „FASER” SA

„FASER” S.A. : W kopalni Zofiówka przetestowano aparaty W-70M produkowane przez „FASER” SA

 

Wierz, ale sprawdzaj…

31 sierpnia br. w JSW SA, Ruch „Zofiówka” przeprowadzono test aparatów regeneracyjnych W-70M, produkowanych przez Fabrykę Sprzętu Ratunkowego i Lamp Górniczych FASER SA. Ćwiczenia na torze przeszkód wykonywał kopalniany zastęp ratowników. Po zakończeniu testów ratownicy oceniali parametry użytkowe aparatów. Test, który przeprowadzono pod nadzorem naukowym zespołu pracowników Katedry Eksploatacji Złóż Politechniki Ślaskiej, wykonano na prośbę kierownictwa fabryki.

– Przy produkcji sprzętu do ratowania życia ludzkiego obowiązuje u nas reguła: wierz, ale ciągle sprawdzaj. Aparat regeneracyjny W-70M jest przeznaczony dla zastępów ratownictwa górniczego. Mamy go w ofercie produkcyjnej od roku. Posiada certyfikat CIOP. Przeszedł testy w Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego oraz w dwóch innych kopalniach w warunkach zbliżonych do prawdziwej akcji ratowniczej. Zabiegaliśmy o kolejne jego sprawdzenie przez potencjalnych użytkowników oraz ich uwagi ponieważ zmieniliśmy układ chłodzenia w tych aparatach. Zastosowaliśmy kasetę z żelem chłodzącym, którą łatwo wymienić podczas akcji ratowniczej. Dzięki temu zwiększa się komfort użytkowania przez cały czterogodzinny czas pracy ratownika z użyciem W-70M. Unowocześniony system chłodzenia ma certyfikat, ale chcieliśmy poznać opinie ratowników czy ta innowacja spełnia ich oczekiwania lepiej niż rozwiązanie stosowane w prototypowej serii produkcyjnej – wyjaśnia Jacek Światek, prezes – dyrektor generalny FSRiLG „FASER” SA.

Prace projektowe dotyczące aparatu regeneracyjnego W-70M dla ratowników górniczych prowadzono w tarnogórskiej fabryce od 2012 roku. Uzyskany w ubiegłym roku certyfikat Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – Państwowego Instytutu Badawczego jest przepustką do produkcji i obrotu rynkowego tego wyrobu. Niezależnie od uzyskiwanych przez fabrykę certyfikatów co roku prowadzone są audyty wszystkich stanowisk produkcyjnych i laboratoryjnych przez uprawnione do tego jednostki badawcze. Jakość sprzętu musi być powtarzalna, czyli zachowana we wszystkich seriach produkcji. Dlatego kierownictwo „FASER” SA zabiega o testowanie aparatów w kopalniach w warunkach zbliżonych do sytuacji, w których ten sprzęt ma mieć zastosowanie. Po każdym teście przez przez pracowników, dla których dany asortyment jest przeznaczono, są oni proszeni o wypełnienie ankiety z ocenami wszystkich funkcji użytkowych udostępnionego im sprzętu. Jeśli mają uwagi dotyczące jego użytkowania to pion badawczo-rozwojowy fabryki stara się udoskonalać wyrób zgodnie z sugestiami potencjalnych użytkowników. Regułę wierz, ale sprawdzają stosują także niektórzy zagraniczni odbiorcy sprzętu ratunkowego.

– Certyfikat to podstawa, ale często to tylko warunek wstępny zabiegania o kontrakt. Nasze wyroby mają nie tylko krajowych odbiorców. Sprzęt ochronny układu oddechowego, czyli różnego typu aparaty ucieczkowe i pochłaniacze niebezpiecznych gazów, eksportujemy do 15 krajów. Bywa, że po wygranym przetargu odbiorca z dostarczonej mu partii zamówienia wybiera losowo kilka egzemplarzy i przekazuje je do badania technicznego w swojej zaufanej jednostce badawczej Gdyby ocena była negatywna to kontrakt przepada, a dostawa wraca do producenta. Nam się to nigdy nie przydarzyło. Takie dodatkowe sprawdzanie jakości zamówionego sprzętu są stosowane m.in. w Australii, Słowenii i Wietnamie. Uważamy, że to pragmatyczne rozwiązanie, ponieważ sprzęt ratujący życie musi być niezawodny. W kontraktach dla polskich kopalń był zapis, że w dowolnym okresie użytkowania aparatów odbiorca może zlecić ich badanie na koszt producenta. Wobec nas taką procedurę stosowano, ale nie wiemy, czy objęto nią także zagranicznych dostawców i wyciągano wobec nich konsekwencję – dodaje prezes „FASER” SA.

Aparat regeneracyjny W-70M jest nowocześniejszą wersją aparatu W-70 będącego obecnie w powszechnym stosowaniu przez kopalnianych ratowników. Waży 13 kg czyli o 4 kg mniej od poprzednika. Zapewnia czterogodzinne prowadzenie prac ratowniczych. Panoramiczna maska umożliwia ratownikom spożywanie płynów bez konieczności jej zdejmowania, a to jest istotne podczas trudnych akcji. Ratownicy, którzy testowali ten aparat chwalili konstrukcja obudowy, dzięki której można go nosić na plecach, pchać przed sobą i przeciskać się z nim w zasypanych wyrobiskach. Docenili również ergonomiczną obudowę, materiałowe pasy oraz zastosowanie elastycznych węży oddechowych umieszczonych pod ramieniem. Takie rozwiązania ułatwiają zdejmowanie i zakładanie aparatu. Spełnia on wszystkie wymogi dyrektywy unijnej. Interesują się nimi nie tylko potencjalni użytkownicy z Polski, Kolumbii, Słowenii, Turcji, Australii.

Piątkowy test w kopalni „Zofiówka” JSW SA poprzedziło szkolenie zastępu ratowników o zasadach użytkowania aparatów W-70M, prowadzone przez Edwarda Guzego – dyrektora ds. badań i rozwoju „FASER” SA oraz innych pracowników fabryki. Uczestników ważono i badano im puls przed i po teście. Zespół naukowców, pod kierownictwem dr inż. Zbigniewa Słoty, nadzorował wszystkie zadania wykonywane na torze przeszkód oraz za pomocą kamery termowizyjnej, pulsometrów i termometrów sprawdzał obciążenie termiczne ratowników podczas testu.


Oprac. J. Talarczyk